SEO i widoczność

Zmiana hostingu bez utraty pozycji w Google, jak zrobić to dobrze

Zmiana hostingu bez utraty pozycji w Google, jak zrobić to dobrze

Decyzja o zmianie hostingu często zapada z rozsądku, obecny jest wolny, zawodny albo drogi. A potem pojawia się strach: „a co, jeśli przy przenosinach strona padnie albo spadnie w Google?". To realne ryzyko, ale przy dobrze zaplanowanej migracji jedno i drugie da się praktycznie wyeliminować. Rzecz w kolejności i w tym, żeby nie iść na skróty.

Dwa strachy, które da się rozbroić

Pierwszy: przestój. Nikt nie chce, żeby w trakcie przenosin klienci trafiali na błąd. Drugi: spadek pozycji w Google. Krąży mit, że przeniesienie strony „resetuje SEO". Nieprawda, o ile adresy stron pozostają te same, a przenosiny są zrobione czysto, Google nawet nie zauważy zmiany serwera. Kłopoty zaczynają się dopiero przy błędach: pomieszanych adresach, brakujących przekierowaniach albo niedokończonym kopiowaniu.

Jak wygląda bezpieczna migracja: po kolei

  • 1. Pełna kopia zapasowa przed startem. Zanim cokolwiek ruszysz, komplet plików i bazy danych. To Twój punkt powrotu, gdyby coś poszło nie tak.
  • 2. Postawienie strony na nowym serwerze „obok". Stronę uruchamia się i testuje na nowym hostingu, zanim skieruje się na niego ruch. Stara wersja cały czas działa dla odwiedzających.
  • 3. Dokładne testy na nowym serwerze. Sprawdza się wszystko: podstrony, formularze, koszyk, logowanie, pocztę, wygląd. Dopiero gdy nowa wersja działa bez zarzutu, przechodzi się dalej.
  • 4. Przełączenie domeny (DNS) w dogodnym momencie. Najlepiej poza szczytem ruchu. Przy poprawnym ustawieniu odwiedzający płynnie trafiają na nowy serwer, bez widocznej przerwy.
  • 5. Zachowanie tych samych adresów i przekierowań. To kluczowe dla SEO: te same adresy stron = zachowana pozycja. Jeśli coś musi się zmienić, ustawia się przekierowania (301), żeby nic nie „zgubiło się" po drodze.
  • 6. Wymuszenie HTTPS i sprawdzenie certyfikatu na nowym serwerze, żeby strona nie wpadła w ostrzeżenie „niebezpieczna".
  • 7. Obserwacja po migracji. Przez kilka dni pilnuje się, czy wszystko działa i czy Google poprawnie odwiedza stronę.

Najważniejsza zasada migracji: nowy serwer testujemy do skutku, zanim skierujemy na niego ruch. Domenę przełącza się dopiero wtedy, gdy nowa wersja jest sprawdzona i gotowa.

Najczęstsze błędy, które kosztują pozycję

Problemy niemal zawsze biorą się z pośpiechu: przełączenie domeny, zanim nowa strona jest gotowa; niepełne skopiowanie bazy danych (znikają najnowsze wpisy czy zamówienia); pominięcie przekierowań przy zmianie adresów; albo zapomniany certyfikat SSL. Każdy z tych błędów jest do uniknięcia, wystarczy nie iść na skróty.

Migracja to dobry moment na porządki

Przenosiny to również okazja, żeby przy okazji zaktualizować stronę, usunąć zbędne wtyczki i poprawić szybkość, bo i tak wszystko przechodzi przez ręce. Dobrze wykorzystana migracja potrafi zostawić stronę szybszą i bezpieczniejszą, niż była.

Planujesz zmianę hostingu i nie chcesz ryzykować? Przeprowadzimy migrację od początku do końca, z kopią zapasową, testami i zachowaniem pozycji w Google. Napisz do nas.

Powiązane usługi

Darmowy audyt bezpieczeństwa

Nie czekaj, aż strona padnie

Prześlij nam adres swojej strony przez formularz. Sprawdzimy ją pod kątem zagrożeń i wydajności, a Ty dostaniesz konkretne rekomendacje oraz bezpłatną wycenę zabezpieczenia.

Zamów bezpłatny audyt →

Bez zobowiązań · Kontakt przez formularz · Odpowiedź w 1 dzień roboczy

Szukasz zupełnie nowego otwarcia? Zbudujemy Twoją stronę od zera, szybką i bezpieczną. Poznaj ofertę MP WebSolutions.