Boisz się kliknąć „aktualizuj"? Oto jak robić to bez psucia strony
Znasz to uczucie: w panelu świeci się „dostępne aktualizacje", ale palec zawisa nad przyciskiem. Bo raz po aktualizacji rozjechała się strona. Albo znajomy opowiadał, jak jego sklep przestał działać po jednym kliknięciu. Więc lepiej nie ruszać, prawda?
Nie. Unikanie aktualizacji to najgorsze z możliwych rozwiązań to właśnie nieaktualne wtyczki i systemy są najczęstszą drogą włamania. Problemem nie są aktualizacje. Problemem jest aktualizowanie bez asekuracji. Oto jak robić to bezpiecznie.
Dlaczego w ogóle trzeba aktualizować
Aktualizacje to nie tylko nowe funkcje. Przede wszystkim łatają luki bezpieczeństwa. Gdy autor wtyczki publikuje poprawkę, informacja o załatanej luce staje się publiczna, a napastnicy natychmiast zaczynają skanować internet w poszukiwaniu stron, które jeszcze jej nie zainstalowały. Innymi słowy: im dłużej zwlekasz, tym większym stajesz się celem. Nieaktualna strona nie zostaje w miejscu, z każdym dniem staje się bardziej narażona.
Dlaczego czasem coś się psuje
Strona to układanka wielu elementów: system (WordPress, Joomla), motyw, wtyczki. Aktualizacja jednego elementu może czasem „nie dogadać się" z pozostałymi, zwłaszcza gdy coś jest stare, porzucone albo mocno przerobione. To realne ryzyko, ale da się je niemal wyeliminować odpowiednim podejściem.
Przepis na bezpieczną aktualizację
- 1. Najpierw kopia zapasowa. Zawsze. Świeży backup całej strony i bazy danych to Twój przycisk „cofnij". Jeśli coś pójdzie nie tak, wracasz do stanu sprzed aktualizacji w kilka minut.
- 2. Testuj na kopii, nie na żywej stronie. Najbezpieczniej sprawdzić aktualizacje na tzw. wersji roboczej (staging), kopii strony niewidocznej dla klientów. Jeśli tam wszystko działa, przenosisz zmiany na żywo ze spokojną głową.
- 3. Aktualizuj etapami, nie wszystko naraz. Gdy zaktualizujesz kilkanaście wtyczek jednym kliknięciem i coś się psuje, nie wiesz, co było winne. Robiąc to partiami, łatwo namierzysz źródło problemu.
- 4. Sprawdź stronę po aktualizacji. Wejdź, kliknij kluczowe rzeczy: formularz kontaktowy, koszyk, logowanie, ważne podstrony. Nie zakładaj, że „skoro panel działa, to wszystko działa".
- 5. Rób to regularnie. Paradoksalnie częste, małe aktualizacje są bezpieczniejsze niż rzadkie, wielkie. Im większa zaległość, tym większy skok i większe ryzyko konfliktu.
Zasada w jednym zdaniu: kopia, test, aktualizacja, sprawdzenie. W tej kolejności.
„Nie mam na to czasu ani głowy": i to jest OK
Dla większości właścicieli firm to właśnie jest sedno problemu. Nie chodzi o to, że nie potrafią kliknąć przycisku, chodzi o to, że nie chcą być tym, kto pilnuje, testuje i sprząta, jeśli coś pójdzie nie tak. I słusznie: masz firmę do prowadzenia.
Na tym właśnie polega opieka nad stroną. Aktualizacje robimy regularnie i z asekuracją, z kopią zapasową przed każdą zmianą, sprawdzeniem, że wszystko działa, i gotowością do cofnięcia, gdyby coś się nie zgadzało. Ty dostajesz stronę, która jest bezpieczna i aktualna, bez zawieszonego nad przyciskiem palca.
Chcesz zdjąć sobie aktualizacje z głowy? Napisz do nas.